Oszustwo sądowe i wprowadzenie w błąd sędziego w sprawie spadkowej

Oszustwo sądowe i wprowadzenie w błąd sędziego w sprawie spadkowej

W doktrynie prawa karnego na gruncie art. 286 § 1 KK obowiązuje obecnie zbliżone rozumienie przesłanek „oszustwa sądowego”. Jak stwierdzili autorzy komentarza do kodeksu karnego M. Dąbrowska-Kardas i P. Kardas, wprowadzenie w błąd przybierać może postać tzw. „oszustwa procesowego”, które zachodzi wówczas, gdy na skutek fałszywych dowodów przedstawionych przez sprawcę doszło do rozporządzenia mieniem na podstawie wyroku sądowego zasądzającego roszczenie (por. M. Dąbrowska-Kardas i P. Kardas, A. Zoll (red.), A. Barczak-Oplustil, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Rodzynkiewicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, Kodeks karny. Komentarz. Część szczególna. Zakamycze 2006 r., Tom III, teza 30 do art. 286 KK; a także postanowienie SN z 29 stycznia 2004 r., sygn. I KZP 37/03, wyrok SN z 14 stycznia 2004 r., sygn. IV KK 192/03, wyrok z 13 grudnia 2006 r., sygn. V KK 104/06, OSNwSK 2006 r. Nr 1, poz. 2427). Wprowadzenie sądu w błąd nieprawdziwymi twierdzeniami zawartymi w pozwie, popartymi jednocześnie fałszywymi dowodami, stanowi działanie oszukańcze przez to, że zamiarem sprawcy jest skłonienie sądu do rozporządzenia cudzym mieniem, u podłoża którego leży błędne wyobrażenie o rzeczywistości wywołane przez sprawcę. Fałszywe dowody (np. fałszywe zeznania lub podrobione dokumenty) nie mogą być utożsamiane z nieprawdziwymi twierdzeniami stron w pozwie, pismach procesowych albo oświadczeniach procesowych. Nie wyczerpuje bowiem znamion oszustwa proste przytoczenie w procesie cywilnym fałszywych okoliczności zwłaszcza, że strona przeciwna może się bronić, a sąd obowiązany jest opierać swoje wyroki na wynikach postępowania, a nie twierdzeniach stron (por. J. Bednarzak, Przestępstwo oszustwa w polskim prawie karnym, Warszawa 1971 r., s. 146).

Warto odnieść się również do tego, jak na gruncie art. 286 § 1 KK należy rozumieć znamię „rozporządzenia mieniem”. Z pozoru może on wskazywać na wybitnie cywilistyczne rozumienie tego określenia. W prawie cywilnym nie można wskazać jednego i powszechnie akceptowanego sposobu rozumienia pojęcia „rozporządzenie”, jednak występuje w nim pojęcie czynności prawnej rozporządzającej, przez którą rozumie się czynność prawną polegającą na przeniesieniu (zbycie lub nabycie), obciążeniu, ograniczeniu lub zniesieniu prawa majątkowego. Jak podkreśla się w literaturze cywilistycznej, w przypadku czynności rozporządzających istotny jest efekt majątkowy, sprowadzający się do utraty lub pomniejszenia aktywów po stronie rozporządzającego lub innej osoby, w imieniu której działa rozporządzający. Do czynności rozporządzających nie zalicza się w rozumieniu prawa cywilnego tzw. czynności zobowiązujących ani też czynności faktycznych prowadzących do zmiany we władaniu składnikami mienia, takich jak na przykład przeniesienie posiadania (por. J. Wasilkowski, Pojęcie własności we współczesnym prawie polskim, Warszawa 1972, str. 48 i następne; W. Cieślak, M. Górowski, Glosa do postanowienia SN z 29 stycznia 2004 r., Rejent 2004, str. 145-147).

W literaturze wyrażono poglądy (T. Oczkowski, Oszustwo jako przestępstwo majątkowe i gospodarcze. Zakamycze 2004 r., s. 55, także ten sam autor w: System Prawa Karnego Tom 9, Przestępstwa przeciwko mieniu i gospodarcze, Komentarz do wybranych przepisów K. K. pod red. R. Zawłockiego, Wydawnictwo Beck 2011 r., a przed wojną A. Mogilnicki, Na marginesie orzecznictwa. Oszustwo, GSW 1933 r. Nr 8, s. 114), że za karalne oszustwo można uznać doprowadzenie do wydania przez sąd orzeczenia zasądzającego pewne roszczenia na rzecz osoby, która zastosowała podstępne zabiegi. Jest absolutnie oczywiste, że gdyby sądy (sędziowie) nie zostały wprowadzone w błąd co do rzeczywistego wykorzystania zasądzanych środków, to nie podejmowałyby takich rozstrzygnięć. Dokonanie oszustwa, także oszustwa sądowego, możliwe jest przy wykorzystaniu wszelkich sposobów, które mają zniekształcić rzeczywistość istniejącą w chwili wydania orzeczenia sądu.

W interesującym nas przypadku wprowadzony w błąd sędzia (osoba fizyczna) wykonuje czynności w imieniu organu procesowego (wydanie wyroku). Uznanie, że sąd (sędzia) jest wprowadzony w błąd i dokonuje rozporządzenia mieniem, spełnia zatem warunek tożsamości osoby wprowadzonej w błąd i osoby rozporządzającej mieniem (por. wyrok SN z dnia 10 czerwca 2010 r. sygn. IV KK 1/10).

Istota działania sprawcy przestępstwa oszustwa sprawia, że na gruncie odpowiedzialności karnej, nie można odczytywać znaczenia postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku wyłącznie z perspektywy ratio legis tej instytucji i charakteru, jaki nadają jej przepisy prawa cywilnego. Dlatego też chybionym jest formułowanie tezy, że postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku z racji swej deklaratywności nie może zostać uznane za „rozporządzenie” mieniem w rozumieniu art. 286 § 1 KK, gdyż nie kształtuje rzeczywistości. W przypadku „oszustwa sądowego” celem wdrożenia postępowania w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku nie jest przecież potwierdzenie istniejącego w chwili otwarcia spadku stanu rzeczy, ale określenie go w taki, niezgodny z rzeczywistością sposób, który umożliwiał będzie sprawcy tego przestępstwa, realne wejście w uprawnienia przysługujące osobie legitymującej się postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku i rzeczywiste dysponowanie majątkiem spadkowym.

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji, prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.

Oszustwo sądowe i wprowadzenie w błąd sędziego w sprawie spadkowej
5 (100%) 106 votes

Dodaj komentarz