Testament osoby mającej problem z mową

Testament osoby mającej problem z mową

Nie świadczy o nieważności testamentu w formie aktu notarialnego, sporządzonego przez osobę niemogącą mówić, sam fakt, iż przygotowany uprzednio tekst został przez notariusza odczytany i potwierdzony gestami. Przyjęcie takiego założenia oznaczałoby, że osoba niemogąca mówić nigdy nie mogłaby takiego testamentu sporządzić, skoro nie jest w stanie swej woli wypowiedzieć. Takiego zakazu nie zawiera ani kodeks cywilny, ani ustawa z dnia 14 lutego 1991 roku Prawo o notariacie (t.j. Dz.U. z 2008 r. Nr 189, poz. 1158 ze zm.; dalej – PrNot). Ograniczenia co do formy testamentu dotyczą jedynie osób głuchych lub niemych i odnoszą się tylko do testamentu alograficznego (art. 951 § 3 KC). Nie ma natomiast ograniczeń, gdy chodzi o sporządzenie przez takie osoby testamentu notarialnego, tym bardziej ograniczenie takie nie dotyczy osoby, która nie jest głucha ani niema, jednak z powodu schorzenia nie może się wypowiadać w sposób artykułowany. Testament notarialny, jak każdy akt notarialny, zawierać musi oświadczenie osoby, od której pochodzi (art. 92 § 1 pkt 5 PrNot).

Nie jest wykluczone, aby treść tego oświadczenia została przygotowana przez notariusza wcześniej, również na podstawie wskazań innej osoby. Istotne jest natomiast, aby zostały dochowane wymogi określone w art. 94 § 1 PrNot. Akt notarialny przed podpisaniem winien być odczytany przez notariusza lub przez inną osobę w jego obecności, a obowiązkiem notariusza jest przekonanie się, że osoby biorące udział w czynności dokładnie rozumieją treść oraz znaczenie aktu, a akt jest zgodny z ich wolą. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że sporządzająca akt notariusz dopełniła tego obowiązku. Biorąc pod uwagę fakt, że notariusz w zakresie swoich uprawnień jest osobą zaufania publicznego, a dokonane przez niego zgodnie z prawem czynności notarialne mają charakter dokumentu urzędowego (art. 2 § 1 i 2 PrNot), oraz, że nie zostało obalone wynikające z tego przepisu oraz z art. 244 KC domniemanie, brak podstawy do uznania, że zawarte w testamencie notarialnym oświadczenie nie pochodzi od spadkodawcy. Skarżący upatrywał naruszenia art. 92 § 1 pkt 5 PrNot w tym, że Sąd Okręgowy uznał ważność tego aktu, pomimo niedołączenia do niego zaświadczenia lekarskiego stwierdzającego stan zdrowia psychicznego testatora, okazanego notariuszowi. Zgodnie z tym przepisem akt notarialny powinien zawierać oświadczenia stron, z powołaniem się w razie potrzeby na okazane przy akcie dokumenty. Nie wynika z niego jednak, aby okazane dokumenty musiały być do aktu załączone, ponadto chodzi o dokumenty, mające znaczenie dla treści zawartych w akcie oświadczeń. Zaświadczenie o stanie zdrowia psychicznego testatora nie ma znaczenia dla ustalenia treści aktu. Okoliczność, że nie stanowi ono załącznika do aktu nie podważa zatem ważności zawartego w nim oświadczenia.

Notariuszowi nie wolno dokonywać czynności notarialnej, jeżeli poweźmie wątpliwość, czy strona czynności notarialnej ma zdolność do czynności prawnych. Nie chodzi przy tym o zdolność do czynności prawnych w rozumieniu art. 11 KC, lecz o sytuacje uzasadniające przypuszczenie o zaistnieniu wady oświadczenia woli. Notariusz zatem powinien odmówić dokonania czynności notarialnej nie tylko wówczas, gdy strona czynności jest formalnie ubezwłasnowolniona (art. 81 PrNot w zw. z art. 13 i 16 KC), ale także wtedy, gdy zachodzi uzasadniona wątpliwość, czy taka strona działa w stanie dostatecznej świadomości (art. 86 PrNot w zw. z art. 82 KC). Chodzi o stwierdzenie ułomności i jej stopnia w odniesieniu do osoby biorącej udział w czynności (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2005 r., IV CK 453/04. Ten obowiązek nie oznacza konieczności przybierania w każdym wypadku biegłego lekarza, zatem dokonanie czynności bez udziału takiego lekarza nie podważa aktu.

Stwierdzenie stanu umysłowego testatora nie mieści się w zakresie kompetencji notariusza, jego oświadczenie w tym przedmiocie podlega zatem ocenie na ogólnych zasadach. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że sam fakt, że testator nie może mówić w sposób zrozumiały i nie może też pisać, lecz porozumiewa się za pomocą gestów czy dźwięków czy w inny jeszcze sposób, nie musi oznaczać, że składa oświadczenie woli w stanie wyłączającym świadome lub swobodne wyrażenie woli.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśnione zostało, że zarówno stan wyłączający świadome podjęcie decyzji i wyrażenie woli, jak i stan wyłączający swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli musi wynikać z przyczyny wewnętrznej, tkwiącej w osobie składającej oświadczenie woli, nie zaś w okolicznościach zewnętrznych. Oświadczenie woli testatora jest świadome, jeżeli w czasie sporządzania testamentu nie występowały żadne zaburzenia świadomości, a testator jasno i wyraźnie zdawał sobie sprawę z tego, że sporządza testament określonej treści. Oświadczenie jest swobodne, jeżeli spadkodawca nie kieruje się motywami intelektualnymi lub pobudkami uczuciowymi, mającymi charakter chorobowy, nie pozostaje pod dominującym wpływem czyjejkolwiek sugestii i zachowuje wewnętrzne poczucie swobody postępowania. Brak swobody może wynikać też z ciężkiej choroby, prowadzącej do wyczerpania organizmu i siły woli do tego stopnia, że pomimo zachowanej świadomości nie jest zdolny do przeciwstawienia się zewnętrznym naciskom, w tym osób, bez opieki których nie może funkcjonować. Same sugestie osób trzecich nie wyłączają jednak swobody, chodzi bowiem o zachowanie zdolności do podjęcia decyzji niezależnie od ich istnienia lub braku (por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2011 r., I CSK 115/11, z dnia 21 kwietnia 2004 r., III CSK 523/02, wyrok z dnia 1 lipca 1974 r., III CRN 119/74, OSP 1976, nr 2, poz. 30). Postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 14 czerwca 2012 r. I CSK 564/11

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji, prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.

Rate this post

Dodaj komentarz