Zachowek za wykupienie mieszkania, lokalu czy domu na zmarłego spadkodawcę za pieniądze rodziny i spadkobiercy

Zachowek za wykupienie mieszkania, lokalu czy domu na zmarłego spadkodawcę za pieniądze rodziny i spadkobiercy

W prawie polskim obowiązuje zasada swobodnego testowania, co oznacza, iż spadkodawca może uczynić spadkobiercą swojego majątku dowolną osobę, zarówno tę z kręgu spadkobierców ustawowych jak i spoza nich. W przypadku jednak pominięcia przez spadkobiercę osób najbliższych – zstępnych, małżonka i rodziców, które dziedziczyłyby na podstawie ustawy, osobom tym przysługuje roszczenie o zachowek. Zgodnie z art. 991 KC zstępni spadkodawcy mogą domagać się zapłacenia przez spadkobiercę na ich rzecz określonej sumy pieniężnej, wyliczonej zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli nie otrzymali należnego im zachowku w postaci darowizny, powołania do spadku lub w postaci zapisu, ani nie zostali wydziedziczeni. Przy czym, jeżeli uprawniony do zachowku w chwili otwarcia spadku był trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony był wówczas małoletni, należy mu się dwie trzecie udziału spadkowego, który by mu przypadł przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś przypadkach – połowa wartości tego udziału.

Krąg osób uprawnionych do zachowku określa art. 991 § 1 KC, zgodnie z którym uprawnionymi są zstępni, małżonek oraz rodzice spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy. Tym samym prawa do zachowku zostały pozbawione osoby, które ustawa nakazuje traktować tak, jakby nie dożyły one chwili otwarcia spadku. Wysokość zachowku określono na połowę wartości udziału, jaki przypadałby uprawnionemu przy dziedziczeniu ustawowym, natomiast jeżeli uprawniony do zachowku jest osobą małoletnią albo trwale niezdolną do pracy, wysokość ta wynosi dwie trzecie tego udziału.

Zachowek za wykupienie mieszkania, lokalu czy domu na zmarłego spadkodawcę za pieniądze rodziny i spadkobiercy Poznań

Sąd musi ustalić tzw. substrat zachowku. Obowiązujące przepisy nakazują w pierwszej kolejności obliczenie tzw. czystej wartości spadku, którą stanowi różnica między wartością stanu czynnego spadku (aktywów) i wartością stanu biernego (pasywów) z pominięciem długów wynikających z zapisów i poleceń. Podkreślić należy w tym miejscu, iż obliczenie zachowku następuje na podstawie wartości spadku ustalonej wg cen z daty orzekania o zachowku, a według ich stanu z chwili otwarcia spadku (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego - zasada prawna - z dnia 26.03.1985 r. III CZP 75/84 OSNC 1985/10/147, uchwała Sądu Najwyższego z 17.05.1985 r. III CZP 69/84 OSNC 1986/3/24).

Do tak wyliczonej czystej wartości spadku dolicza się następnie wartości darowizn oraz zapisów windykacyjnych dokonanych przez spadkodawcę, zgodnie z zasadami art. 993 i 997 KC, przy czym stosownie do art. 994 § 1 KC doliczeniu do spadku nie podlegają drobne darowizny zwyczajowo przyjęte w danych stosunkach (a więc darowizny niewielkiej wartości wręczane z różnych okazji), darowizny dokonane na rzecz osób niebędących spadkobiercami albo uprawnionymi do zachowku, dokonane przez więcej niż 10 laty licząc wstecz od otwarcia spadku. Tym samym darowizny uczynione na rzecz spadkobierców albo osób uprawnionych do zachowku są doliczone do spadku bez względu na czas ich dokonania.

Wyjaśniał to zresztą Sąd Najwyższy wskazując, że "Przyjęta w art. 994 § 1 KC granica czasowa dotyczy tylko darowizn uczynionych na rzecz osób trzecich, a więc przy obliczaniu zachowku nie dolicza się do spadku jedynie dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty przed otwarciem spadku darowizn na rzecz osób trzecich. Natomiast darowizny uczynione na rzecz spadkobierców albo uprawnionych do zachowku dolicza się do spadku niezależnie od tego, kiedy zostały dokonane, także wówczas, gdy spadkodawca uczynił darowiznę więcej niż dziesięć lat przed śmiercią." Art. 995 § 1 KC przesądza natomiast, że wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania, a według cen z chwili ustalenia zachowku. W końcu obliczenie należnego zachowku następuje po wymnożeniu substratu zachowku przez udział spadkowy stanowiący podstawę do obliczenia zachowku.

Zgodnie z art. 5 KC nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Zastosowanie art. 5 KC nie jest wyłączone w sprawie o zachowek (tak w wyroku SN z 19 maja 1981 r. sygn. akt III CZP 18/81, oraz teza 2 w wyroku SN z 7 kwietnia 2004 r. sygn. akt IV CK 215/03), jednakże zastosowanie tego przepisu powinno mieć miejsce w wyjątkowych przypadkach. Podstawę prawną zgłoszonego w sprawie powództwa stanowi art. 991 KPC, zatem prawo do zachowku wynika z ustawy i służy urzeczywistnieniu obowiązków moralnych spadkodawcy względem swoich najbliższych. Celem zachowku jest ochrona interesów majątkowych najbliższych członków rodziny zmarłego przez zapewnienie im niezależnie od woli, a nawet wbrew woli zmarłego, określonego roszczenia pieniężnego. Zachowek stanowi minimum zagwarantowanego udziału w spadku spadkobiercy ustawowemu i pozbawić tego udziału na podstawie art. 5 KC można tylko w sytuacjach wyjątkowych (wyrok SN z 25 stycznia 2001 r., IV CKN 250/00)

Zachowek za wykupienie mieszkania, lokalu czy domu na zmarłego spadkodawcę za pieniądze rodziny i spadkobiercy Poznań

Należy podnieść, iż zastosowanie art. 5 KC nie może udaremniać celów przepisów o zachowku. Odwołanie do zasad współżycia społecznego powinno służyć ochronie zobowiązanego w sytuacji, gdy jego wysokość będzie nadmierna, w sytuacjach niezależnych od spadkobiercy, np. zjawisk wpływających na wartość spadku np. nagłych zmian ekonomiczny, kradzieży. Sytuacja pozwanego w przedmiotowej sprawie bez wątpienia nie wyczerpuje takich stanów faktycznych. Wprawdzie nie posiada on zasobów pieniężnych, umożliwiających zaspokojenie powódki, jednak trzeba mieć na uwadze, że uzyskał on znaczną korzyść majątkową, kosztem jedynego spadkobiercy ustawowego i odziedziczył majątek, który nie służy aktualnie zaspokojeniu jego podstawowych potrzeb życiowych, bowiem nie mieszka w odziedziczonym mieszkaniu.

Sprawa sądowa opracowana przez Kancelarię nr 1

W pozwie. U. S. wniosła o zasądzenie od K. S. na jej rzecz kwoty 98 098,82 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów procesu wg norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu wskazała, iż ona (z mocy ustawy) oraz pozwany (na podstawie testamentu) byli jedynymi spadkobiercami po jej zmarłym ojcu W. S. (1), zmarłym, zaś w skład masy spadkowej wchodzi udział wynoszący ½ części we współwłasności nieruchomości, stanowiącej lokal mieszkalny o pow. 42,20 m2, którego wartość jej zdaniem wynosi 422 000 zł. Stwierdziła, iż na całości lokalu została ustanowiona hipoteka w kwocie 29 604,69 zł. Podniosła, że ma prawo do zachowku w wysokości ½ tego, co by dziedziczyła (tj. 100 % masy spadkowej), a zatem jest to kwota 98 098,82 zł. Dodatkowo wskazała, iż strony postępowania nie utrzymują ze sobą żadnego kontaktu, zarówno przez wcześniejsze lata jak i po przeprowadzeniu postępowania w przedmiocie zrealizowania testamentu spadkodawcy, w związku z czym nie zna całkowitego stanu posiadania pozwanego ani wszystkich składników uzyskanych przez pozwanego w wyniku dziedziczenia testamentowego (pozew k. 1-4).

W odpowiedzi na pozew K. S. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasadzenie od powódki na jego rzecz kosztów postepowania wg norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, iż całkowity koszt wykupu mieszkania sfinansował on. Stwierdził, że wykup nastąpił wg cen rynkowych z daty zakupu tj. 362 118 zł i podniósł zarzut zawyżenia wartości mieszkania przez powódkę. Wskazał, że wyliczenie ewentualnego zachowku to wartość połowy udziału ojca powódki, obliczona od rzeczywiście zapłaconej ceny tj. 8 223,52 zł. Ponadto pozwany podniósł, iż nieutrzymywanie przez powódkę jakichkolwiek kontaktów z ojcem stanowi podstawę wydziedziczenia w myśl art. 1008 pkt 1 KPC, co uzasadnia w ocenie pozwanego podniesienie zarzutu nadużycia prawa.

W niniejszej sprawie bezsporna była kwestia samej zasady odpowiedzialności pozwanego z tytułu zachowku. Powódka jako córka spadkodawcy, a zatem jego spadkobierca ustawowy, jest uprawniona do zachowku po W. S. (1) w wysokości ½ udziału, który by jej przypadł, gdyby dziedziczyła na podstawie ustawy tj. w niniejszej sprawie ½ połowy wartości odziedziczonego majątku, a mianowicie ¼ całej masy spadkowej. Pozwany, jako wyłączny spadkobierca testamentowy, jest zobowiązany do zapłaty zachowku.

Zachowek za wykupienie mieszkania, lokalu czy domu na zmarłego spadkodawcę za pieniądze rodziny i spadkobiercy Poznań

W przedmiotowej sprawie ostatecznie bezsporne było, iż w skład majątku spadkowego po zmarłym W. S. (2) wchodził jeden składnik majątkowy w postaci udziału w wysokości ½ w prawie własności lokalu mieszkalnego, położonego przy ul. (...) lok. (...) w W.. Sąd uznał, że strona pozwana wykazała w toku postępowania, że to z jego inicjatywy mieszkanie, które zajmował spadkodawca i jego siostra zostało wykupione i że to on sfinansował wykup tego lokalu. Powódka kwestionowała te okoliczności, wskazując, że pozwany nie wykazał, aby posiadał środki na wykupienie tego lokalu. Sąd uznał jednak te zarzuty za bezpodstawne, a prowadzenie szerszego postępowania dowodowego na tą okoliczność za zbędne, przede wszystkim z tego względu, że uznał za wiarygodne zeznania pozwanego co do sytuacji majątkowej W. S. (1) i jego siostry.

W. S. (1) był alkoholikiem (co podnosiła także powódka), przez wiele lat przed śmiercią był bezrobotny, a w ostatnim okresie życia utrzymywał się z niewielkiej emerytury. Ponadto przed śmiercią poważnie zachorował co wykluczało uzyskiwanie przez niego dodatkowych dochodów. Przez ostatnie lata życia (odkąd zachorował) nie nadużywał alkoholu, ale wcześniej wszystkie posiadane środki przeznaczał na alkohol. W tej sytuacji za bardzo mało prawdopodobne, a wręcz niemożliwe należy uznać, że mógł posiadać jakiekolwiek oszczędności. Jego siostra również utrzymywała się z niewielkiej emerytury, a przy tym utrzymywała z niej również brata. Podkreślenia także wymaga, że kwestia, czy siostra spadkodawcy zgromadziła jakieś oszczędności i sama sfinansowała wykup mieszkania jest bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a biorąc pod uwagę wysokość jej dochodów jest niemożliwe aby sfinansowała również wykupienie udziału uczestnika.

Jednocześnie za wysoce prawdopodobne Sąd uznał, że przy dysproporcji dochodów pozwanego oraz spadkodawcy (na korzyść pozwanego), biorąc pod uwagę fakt, że pozwany i jego rodzina pozostawali w bliskich stosunkach ze spadkodawcą i jego siostrą i sprawowali nad nimi bezpośrednią opiekę, przez okres wielu lat, to pozwany ze swojego majątku sfinansował wykupienie przedmiotowego lokalu. Jednocześnie – jak wynika zdaniem Sądu z zasad doświadczenia życiowego – właśnie w związku z podjęciem decyzji o wykupieniu lokalu ze środków pozwanego zarówno W. S. (1) jak i jego siostra sporządzili testamenty, w których do całego spadku powołali K. S. (oba testamenty sporządzono, a zatem niecałe 2 miesiące po podpisaniu protokołu nr (...) dot. uzgodnień warunków sprzedaży ratalnej lokalu mieszkalnego nr (...) w budynku nr (...), położonego na ul. (...) w W.). Z tego względu Sąd uznał, że pieniądze przeznaczone na wykupienie lokalu nie stanowiły darowizny dla spadkodawcy, zostały przekazane niejako w zamian za sporządzenie testamentów i stwierdził, że kwota ta stanowi dług spadkowy podlegający odliczeniu od wartości czynnej spadku. Wskazać także należy, że cena wykupu lokalu, praktycznie w całości, została zapłacona już po śmierci spadkodawcy.

Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że fakt, że to pozwany dał pieniądze na wykupienie lokalu nie powoduje, że wszedł on do jego majątku, a nie do majątku spadkowego. Jak już wskazano, oznacza to jedynie, że pozwany ma nakład na majątek spadkowy.

Poza wykupieniem lokalu pozwany poniósł również koszty pogrzebu spadkodawcy, w tym koszt wykupienia grobu. Jak zeznał pozwany i jego żona, czego powódka nie kwestionowała, do otrzymanego z ZUS kwoty zasiłku pogrzebowego, pozwany dołożył do kosztów pogrzebu kwotę 280 zł. Łączny koszt wykupienia grobu wynosił 1 000 zł, przy czym jest to grób sześcioosobowy, a zatem koszt przypadający na W. S. (1) wynosi 1/6 tej kwoty. Koszty te również stanowią dług spadkowy, podlegający odliczeniu od ustalonej wartości czynnej spadku – łącznie odliczeniu podlega kwota 446,66 zł.

Powódka należy do kategorii osób, które uprawnione pozostają do zachowku w wysokości połowy udziału spadkowego, a więc wartość tego zachowku winna wynosić zasadniczo ¼ wartości spadku. Wartość przedmiotowej nieruchomości, jako jedynego składnika masy spadkowej wynosi 364 900 zł. Powyższa wartość ustalona została przez biegłego według stanu na dzień otwarcia spadku, a według cen z chwili orzekania przez Sąd I instancji (por. uchwały SN z 26 marca 1985 r. III CZP 75/84, z 17 maja 1985 r. III CZP 69/84 i wyrok SN z 25 maja 2005 r. I CK 765/04). Wyżej wskazana wartość nieruchomości lokalowej stanowi podstawę ustalenia wartości spadku, a następnie wysokości zachowku. Od tej kwoty należy odjąć pochodzący od pozwanego nakład na wykupienie lokalu, po przeliczeniu według cen z chwili orzekania: 36 490 zł (10 % z 364 900 zł). Pozostałą różnicę (328 410 zł), należało podzielić na 2, jako że spadkodawca był współwłaścicielem mieszkania w ½ części i od powstałej kwoty (164 205 zł) należało odjąć poniesione przez pozwanego koszty pochówku, tj. koszty pogrzebu i koszty grobu w kwocie 1/6 z 1000 zł – łącznie 446,66 zł. W konsekwencji podstawę obliczenia wysokości zachowku stanowi kwota 163 758,34 zł, a należny powódce zachowek wynosi 81 879,17 zł.

Zachowek za wykupienie mieszkania, lokalu czy domu na zmarłego spadkodawcę za pieniądze rodziny i spadkobiercy Poznań

Nie zasługiwał na uwzględnienie podnoszony przez stronę pozwaną zarzut sprzeczności roszczeń powódki z zasadami współżycia społecznego z powodu istnienia podstaw do jej wydziedziczenia. Okoliczności sprawy niniejszej nie stanowią, w ocenie Sądu, wyjątkowego przypadku. Pozwany podnosił wprawdzie, iż powódka przez większość swojego życia oraz większość życia jej ojca nie utrzymywała z nim kontaktów, jednakże jak już zostało ustalone wyżej – zachowanie to należy uznać za usprawiedliwione, bowiem trudno w okolicznościach niniejszej sprawy czynić powódce zarzuty, iż nie opiekowała się ojcem i nie utrzymywała z nim kontaktu. W konsekwencji trudno uznać aby istniały jakiekolwiek podstawy do wydziedziczenia powódki (pomijając już kwestię, że powódka wydziedziczona nie została). Ojciec powódki – co było bezsporne – był alkoholikiem, przez co bywał agresywny i nieprzewidywalny. W okresie, w którym powódka była dzieckiem, uczęszczała do szkoły, nie świadczył obowiązku alimentacyjnego i nie zabiegał o utrzymywanie z powódką kontaktów. Sąd dał wiarę twierdzeniom powódki, iż po wyprowadzce ojca na ul. (...) nie miała ona o nim żadnych wiadomości, zaś pozwany zawiadomił powódkę o śmierci jej ojca dopiero w 2011 roku, przy okazji załatwiania formalności, w związku z otwarciem testamentu. W tej sytuacji Sąd stwierdził, że ewentualnie można uznać że to spadkodawca naruszył normy współżycia społecznego, nie opiekując się własnym dzieckiem, nie utrzymując z nim kontaktów i nie łożąc na jego utrzymanie – z pewnością żadnych zarzutów nie można postawić powódce. Podkreślenia wymaga, że Sąd uznał za wiarygodne twierdzenia powódki, że próbowała nawiązać z ojcem kontakty, ale jej ojciec nie był tym zainteresowany. W konsekwencji w przedmiotowej sprawie należy uznać, że nie istniałyby podstawy do wydziedziczenia powódki, nawet gdyby spadkodawca miał taki zamiar (czego nie uczynił).

Podkreślenia wymaga, że Sąd wziął pod uwagę okoliczność, że gdyby nie działanie pozwanego, polegające na wykupieniu mieszkania, jedyny składnik majątku spadkowego w ogóle by nie powstał, a w konsekwencji nie byłoby żadnego majątku, a powódka nie uzyskałaby żadnego zachowku. Sądu uznał jednak, że nie jest to okoliczność uzasadniająca odstąpienie od zasądzenia zachowku, czy też jego miarkowanie, gdyż pozwany działał przede wszystkim w swoim interesie majątkowym. Sąd stwierdził natomiast, że jest to okoliczność uzasadniająca rozłożenie należności z tytułu zachowku na raty, zgodnie ze złożonym przez pozwanego wnioskiem, na co powódka częściowo wyraziła zgodę (strona pozwana wnosiła aby w przypadku uwzględnienia powództwa zasądzone świadczenie rozłożyć na cztery raty, płatne w odstępach półrocznych, a strona powodowa oświadczyła, iż wyraziłaby zgodę na 2 raty płatne w odstępach półrocznych). Wyrok Sądu Okręgowego - II Wydział Cywilny z dnia 30 maja 2014 r. II C 962/12

Sprawa sądowa opracowana przez Kancelarię nr 2

Z niespornych okoliczności sprawy wynika, że J. S. sprawował opiekę nad S. W. (1) od 2000 roku do dnia śmierci spadkodawcy 11 czerwca, który w testamencie sporządzonym 17 września powołał do całości spadku pozwanego. Strony procesu nie pozostawały także w sporze, że w skład spadku po S. W. (1) weszło prawo własności do lokalu położonego w W. przy Al. (...). Z przesłuchania pozwanego wynika ponadto, że nabycie przez S. W. (1) wymienionego lokalu nastąpiło jedynie przy wykorzystaniu majątku J. S., który ponadto z własnych pieniędzy wyremontował, przed śmiercią spadkodawcy, zajmowany przez siebie pokój. Nadto z przesłuchania pozwanego oraz zeznań świadków M. S. i H. S. wynika, że powódka złożyła oświadczenie zawierające faktyczną rezygnację z uczestnictwa w nabyciu lokalu mieszkalnego i roszczeń związanych z tym lokalem w związku z podjęciem się przez pozwanego opieki nad ojcem powódki. Powołanie pozwanego do całości spadku przez S. W. (2) w testamencie sporządzonym na 9 miesięcy przez śmiercią spadkodawcy potwierdza nie tylko fakt zawarcia tego rodzaju porozumienia, ale także wywiązanie się przez pozwanego z obowiązku opieki nad spadkodawcą.

v

Uzasadniając powyższe Sąd zauważa, że strony procesu nie zawarły w sposób ważny i skuteczny umowy skutkującej zrzeczeniem się przez powódkę praw do spadku w zamian za opiekę nad ojcem powódki, czy też w związku z nabyciem praw do lokalu mieszkalnego za pieniądze pozwanego. Wyłączenie możliwości zawarcia tego rodzaju umowy wynika bowiem wprost z art. 1047 KC Niemniej jednak złożenie przez powódkę tego rodzaju deklaracji ma niewątpliwie wpływ na ocenę zasadności roszczenia przy wykorzystaniu normy wynikającej z art. 5 KC Dostrzec bowiem należy, że oświadczenie powódki powiązane było nie tylko z jednoczesnym zapewnieniem ze strony pozwanego co do sprawowania opieki nad ojcem powódki, ale także dokonaniem przez pozwanego nakładów na majątek S. W. (1), a ściśle rzecz ujmując – tworzących ten majątek. Pozwany zatem wywiązał się z zawartego z powódką porozumienia sprawując opiekę na ojcem powódki do dnia śmierci spadkodawcy, a wcześniej przeznaczył własne pieniądze na nabycie przez S. W. (1) lokalu mieszkalnego, który ostatecznie stanowił majątek spadkowy. Wartość tego lokalu stanowiła podstawę wyliczenia przez powódkę roszczenia z tytułu zachowku.

K. W. (1) dochodzi zatem roszczenia, które potencjalnie i co do zasady znajduje oparcie w art. 991 KC, ale w okolicznościach tej sprawy nie podlega ochronie, gdyż powiązane jest rażącym nadużyciem prawa przez powódkę. Negatywnie należy bowiem ocenić wysuwanie przez powódkę roszczeń co do osoby, która sprawowała stałą opiekę nad ojcem powódki przez 10 lat do chwili śmierci spadkodawcy. Powódka nadto realizując roszczenie z tytułu zachowku oczekuje udziału w majątku spadkowym, którego powstanie wynikało wyłącznie z nakładów poczynionych przez pozwanego. W okolicznościach tej sprawy mamy zatem do czynienia z majątkiem, który formalnie stanowił własność S. W. (1), a wobec tego wszedł do masy spadkowej, to z faktycznego punktu widzenia źródła jego powstania należy upatrywać w działaniach i majątku pozwanego. Uwzględnienie powództwa rozstrzygniętego w niniejszym postępowaniu w jakiejkolwiek części prowadziłoby w istocie do bezpodstawnego wzbogacenia się powódki kosztem majątku pozwanego. Bez działań podjętych przez pozwanego i poczynionych przez pozwanego nakładów nie powstałby bowiem jakikolwiek majątek spadkowy w oparciu, o który powódka uznała za właściwe wyliczenie przysługującego formalnie tej stronie świadczenia.

Podsumowując, pozwany sprawował opiekę na ojcem powódki przez 10 lat i przeznaczył własny majątek na nabycie lokalu mieszkalnego, który stanowił ostatecznie jedyny wartościowy składnik majątku spadkowego. Postępowanie pozwanego, to jest przeznaczenie własnego majątku na nabycie lokalu mieszkalnego wynikało wyłącznie z uzgodnień poczynionych ze spadkodawcą i powódką, w tym zapewnień ze strony K. W. (1) co do niewysuwania jakichkolwiek roszczeń w stosunku do pozwanego w związku z nabyciem praw do spadku. Podważenie przez powódkę tego stanu poprzez dochodzenie roszczenia o zachowek, nie zasługuje na ochronę prawną.

Z uwagi na wymienione powyżej okoliczności sprawy Sąd oddalił wniosek powódki o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego zmierzający do oszacowania wartości lokalu mieszkalnego, gdyż ustalenie tej wartości nie miało ostatecznie znaczenia dla sposobu rozstrzygnięcia. Z tych też względów Sąd pominął przy ustaleniu stanu faktycznego zeznania świadka P. S., którego zeznania dotyczyły zakresu prac remontowych przeprowadzonych w lokalu mieszkalnym, a wobec tego mogły być ewentualnie wykorzystane przy ustaleniu stanu lokalu z dnia otwarcia spadku. Wyrok Sądu Okręgowego - II Wydział Cywilny z dnia 4 grudnia 2014 r. II C 154/11

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji. Prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.

5/5 - (11 votes)

Dodaj komentarz